Jacek Mydlarski

Czym jest dla mnie sztuka Mydlarskiego – czystą abstrakcją. Rozumiem ją, jako „oderwanie”, coś, czego nie można jednoznacznie zdefiniować, tak jak nie można powiedzieć – o czym ta piosenka – słuchając utworu jazzowego opartego na improwizacji – niepowtarzalnej, nieprzewidywalnej i spontanicznej. Gdzie zanurzając się w doznaniu, podążamy za dźwiękiem lub zaledwie przeczuwamy pojawienie się kolejnej frazy. Jazz lubi zaskakiwać. W warstwie wizualnej abstrakcja Mydlarskiego również bywa niespodzianką. Przedstawia to, co widać, jako linie, plamy i punkty, ale w wymiarze znaczeniowym mieści wszystko. Zarówno emocje, jak i koncepcje filozoficzne. Jest, zatem improwizacją twórcy, z której wyłania się całość i jest ledwo sugestią dla interpretacji, która pobudza pojawienie się idei. U jej podwalin leży eksperiencja.

Artykuł „Jacka Mydlarskiego czysta potencjalność” opublikował magazyn Format w dziale relacje.